“Szyba” – historia prawdziwa

Złamane serce, samotność, uzależnienie od narkotyków, bunt, utrata sensu, siła przyjaźni… Tymi słowami można streścić spektakl muzyczny pt. „Szyba”, przygotowany przez młode osoby ze Scholi młodzieżowej „Unitum” z parafii pw. św. Jadwigi Królowej w Janowie Lubelskim.

Wystawiono go dwukrotnie 16 września w Janowskim Ośrodku Kultury. Niemal 400 osobowa widownia wypełniła salę widowiskową po brzegi.

Wydarzenie miało wymiar charytatywny – widzowie mogli wesprzeć kosztowną rehabilitację po powikłaniach porodowych janowskiej parafianki pani Karoliny, matki trójki dzieci.

W sztuce wystąpiły: Ewa Rycerz, Agata Krzysztoń, Faustyna Lenart, Joanna Kędrak, Emilia Kędrak i Maja Radwan. Wcieliły się w konkretne postacie i śpiewały utwory z kultowego musicalu „Metro”, będące dopełnieniem kolejnych scen.

Za scenariusz, scenografię i reżyserię odpowiedzialny był opiekun scholi ks. Kamil Dziurdź. W przygotowaniu muzycznym wsparcia udzielili p. Urszula Wiechnik i p. Karol Lenart.

A o czym tak naprawdę mówiła ta sztuka?

Do Ośrodka Terapii Uzależnień trafia Nina – wschodząca gwiazda teatru (w tej roli Ewa Rycerz). Od dłuższego czasu zmaga się z uzależnieniem od narkotyków, lecz je wyklucza, odrzucając pomoc. Po interwencji dyrekcji teatru i zgłoszeniu sprawy na policję trafia przymusowo na odwyk. Jest wściekła i załamana. Z czasem okazuje się, że jednym z powodów jej trudności jest nieodwzajemniona miłość i samotność, mimo blasku fleszy…

W tym samym Ośrodku przebywa jej dawna przyjaciółka Alicja, gwiazda polskiej piosenki (w tej roli Agata Krzysztoń). Jako narkomanka jest jednak świadoma uzależnienia i walczy z nim.

Po chwili pojawia się lekarka Róża (Faustyna Lenart), która po konsultacji z dyrektorem teatru Niny doradza mu wezwanie policji i przymusowe doprowadzenie aktorki na terapię. Nina jest wściekła na przyjaciółkę z dziecięcych lat, oskarżając ją o spisek i zniszczenie kariery.

W kolejnych scenach Ninę odwiedzają przyjaciółki – romanistka Ania (Emilia Kędrak) i anglistka Ola (Maja Radwan). One również chcą jej pomóc, rozumiejąc jej trudny czas. Wspominają radosne chwile wspólnego dzieciństwa i opowiadają o swoich planach i marzeniach, dając Ninie nadzieję.

Po chwili pojawia się kolejna przyjaciółka Niny – Tosia, obecnie psycholog w terapii uzależnień. I ona nie chce zostawić jej samej, oferując czas i wsparcie.

Emocje Niny to ciągła sinusoida – rozpacz i radość, samotność i życzliwość przyjaciół, płacz i uśmiech, krzyk i cisza…

Jej wnętrze obrazują kolejne utwory z musicalu „Metro”, wykonywane na żywo do oryginalnych podkładów z kultowego spektaklu – „Uwertura”, „Szyba”, „Na strunach szyn”, „Tylko w moich snach”, „Chcę być kopciuszkiem”, „Życie to głupi żart”, „A ja nie”, „Litania” i finałowa „Wieża Babel”.

Z każdą kolejną sceną Nina uświadamia sobie swoje problemy i uzależnienie, zauważając coraz bardziej sens terapii i siłę wsparcia przyjaciół. Chce żyć, chce walczyć o przyszłość i marzenia… Siła przyjaźni to tej siła! Nadzieja powróciła…

Zespół artystyczny dziękuje Janowskiemu Ośrodkowi Kultury za życzliwość i wsparcie, p. Andrzejowi Antoszowi za bezinteresowne profesjonalne nagranie spektaklu (już wkrótce ukaże się na kanale YouTube https://youtube.com/@miafoto) oraz tak licznej widowni za przybycie!

PODZIEL SIĘ
Ks. Grzegorz Słodkowski
Rzecznik Diecezji Sandomierskiej
tel. 538 628 370
rzecznik@diecezjasandomierska.pl
Redaktor "Gościa Sandomierskiego"
http://sandomierz.gosc.pl/