KATECHEZA 373: GRZECHY WOŁAJĄCE O POMSTĘ DO NIEBA – GRZECH SODOMSKI

Pośród grzechów wołających o pomstę do nieba znajduje się tak zwany grzech sodomski. Nazwa tego zła wzięła się od czynów mieszkańców miast Sodomy i Gomory.

W Księdze Rodzaju znajdujemy fragment: „Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie” (Rdz. 18, 20). Los mieszkańców tych miast stał się przykładem zgłady, której przyczyną był grzech. Zostali zniszczeni deszczem siarki i ognia ponieważ nie chcieli porzucić drogi zła.

Na czym polega grzech sodomski? Najogólniej mówiąc to wszelkie działania o charakterze seksualnym między osobami tej samej płci. Grzech ten ma miejsce także wtedy, gdy występuje między osobami różnej płci ale w sposób przeciwny naturze. W starych katechizmach podkreślano, że zachowania takie nie występują nawet między zwierzętami. Stąd gdy ludzie dopuszczają się ich między sobą zasługują na szczególne napiętnowanie. Grzechy te nazywane są także contra naturam, przeciw naturze. Naruszają one naturalny porządek i są przejawem dewiacji. Pismo Święte jednoznacznie ocenia takie uczynki. Św. Paweł w Liście do Rzymian pisze: „Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie” (Rz 1,27). Apostoł Narodów nazywa bardzo mocno te uczynki zboczeniem i mówi, że za nie należy się kara. Grzech ten w swej naturze jest pomieszaniem pierwotnego porządku ustanowionego przez Boga. Sprzeciwia się istocie małżeństw, które w zamyśle Bożym jest możliwe tylko między jednym mężczyzną i jedną kobietą. Sprzeciwia się także samej naturze płci, która w zamyśle Bożym ma wymiar dopełniający się. Zgodnie z tym co ustanowił Stwórca mężczyzna i kobieta wzajemnie się uzupełniają na wszystkich płaszczyznach: fizycznej, psychicznej i duchowej. Nie jest możliwe takie uzupełnianie się między osobami tej samej płci. Dlatego grzech sodomski jako sprzeciwiający się naturze zasługuje na szczególne potępienie.

Warto o tym przypominać w dzisiejszym świecie, który próbuje wmówić, że związek osób tej samej płci to rodzaj innej miłości. Trzeba też przypominać rodzicom w obliczu akcji takich jak „tęczowy piątek”, że nie mogą pozwolić na deprawowania swoich dzieci w imię fałszywej tolerancji. Jednocześnie trzeba wiedzieć, że Kościół potępia tylko uczynki homoseksualne. Nie przekreśla zaś osób, które posiadają skłonności homoseksualne. Często te osoby nie są winne. Przyczyny takich skłonności nie są do końca jeszcze poznane. Wiemy jednak, że są one uwarunkowane nieprawidłowym rozwojem osobowości, przy czym czynniki środowiskowe są tutaj najbardziej decydujące. Najczęstszą przyczyną homoseksualizmu, według większości psychologów, są najprawdopodobniej niewłaściwe relacje między rodzicami dziecka lub całkowita nieobecność jednego z nich, najczęściej ojca. W wypadku chłopca jest to zwykle obojętny lub wrogo do niego nastawiony ojciec oraz zaborcza matka. Kościół organizuje terapie dla osób o takich skłonnościach. Nigdy ich nie potępia. Natomiast z całą surowością, opierając się na ocenie moralnej tekstów biblijnych, Kościół potępia uczynki sodomskie, jako grzechy wołające o pomstę do nieba.