Św. Jan Paweł II był autentyczny w tym, co mówił i czynił. Tego samego oczekiwał od swoich współpracowników. Pamiętam jak pracowaliśmy kiedyś nad pewnym dokumentem, który dotyczył wschodniej Europy. Mój bezpośredni przełożony kardynał Achille Silvestrini – uznany w całym świecie dyplomata – polecił nam przygotować bardzo szeroki tekst, aby w morzu słów przemycić to, o co naprawdę chodziło. Kiedy ta propozycja wróciła do nas po korekcie Ojca św., zobaczyłem, że z czterdziestu stron maszynopisu pozostało mniej, niż dziesięć stron, za to klarownych i mocnych. W centrum papieskiej posługi był zawsze Chrystus oraz człowiek. Bez dwuznaczności, intryg, czy nabierania wody w usta. Wszystko dla innych, nic dla siebie. Cieszę, że wiele osób utożsamia się nadal z dziedzictwem św. Jana Pawła II, cytują jego słowa, składają wieńce pod pomnikami. Tylko na ile jesteśmy do niego podobni?
+ Krzysztof Nitkiewicz