Alleluja Zuzanny

Jej wybory i wrażliwość żyją we wspomnieniach tych, którzy ją kochali.

Po zakończonych Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie w 2016 r. grupa młodzieży z parafii św. Polikarpa w Rzymie wraca do Włoch. W drodze powrotnej zatrzymują się w Wiedniu, gdzie planują odpocząć przed dalszą podróżą. W stolicy Austrii jedna z uczestniczek, Zuzanna Rufi, odczuwa coraz silniejszy ból głowy i nudności. Natychmiastowa diagnoza wskazuje na nagłą i agresywną formę zapalenia opon mózgowych. Pomimo szybkiej pomocy ze strony lekarzy, 19-letnia Włoszka umiera. 50-osobowa grupa młodzieży, po usłyszeniu wiadomości o śmierci koleżanki, we łzach i w milczeniu wraca do swoich domów.

Trzy dni później, 4 sierpnia 2016 r. na pogrzebie swojej córki, Enrico Rufi wprawia wszystkich zebranych w podziw, mówiąc: „mamy tyle bólu, ale nie gniew”. Na prośbę najbliższych osób, pochowaną ją z bransoletką ŚDM Kraków 2016 z napisem: „Jezu, ufam Tobie”.
Po dwóch latach od śmierci Zuzanny, która jako jedyna z 3,5 mln uczestników ŚDM w Krakowie nie wróciła do domu, Enrico oddaje swojej córce głos. Dokonuje tego poprzez książkę pt. „Alleluja Zuzanny” (wydawnictwo św. Pawła). W duchowej biografii opowiada o wyborach, wrażliwości, związku z Bogiem i entuzjazmie córki do papieża Franciszka. Wszystko po to, aby przywrócić i odnaleźć sens tajemnicy śmierci, którą można zrozumieć i zaakceptować, patrząc tylko oczami wiary.

Ojciec Zuzanny, nawiązując do słów Andrei, jednego z przyjaciół swojej córki, pisze: „Mimo że twojego ciała już nie ma, twoja dusza jest razem z nami. A kiedy naszych ciał już nie będzie, to będzie tak, jakbyśmy nigdy nie byli rozdzieleni, ponieważ dusze wszystkich nas były zawsze razem. Czuwaj nad nami z góry, ponieważ zawsze będziemy blisko ciebie. Tak bardzo cię kochamy”.

We wstępie do książki kard. Gualtiero Bassetti podkreśla, że „w przeddzień synodu, w którym papież Franciszek prosi Kościół o słuchanie młodych ludzi”, książka pomaga „odnaleźć Boga we wszystkich drogach świata i znajdować znaki w każdym wydarzeniu”.

Natomiast o. Innocenzo Gargano w komentarzu do książki zatytułowanym „List mnicha kamedulskiego do ojca Zuzanny” podkreśla, że książka jest „młodzieńczą pieśnią nadziei. Świadectwo Zuzanny – pisze przeor klasztoru San Gregorio al Celio – pozwoli nam lepiej przezwyciężyć pewien pesymizm, który przeszkadza w przekazywaniu wiary dzisiaj”.