Anielska kradzież

Foto. Arch. Autora
Foto. Arch. Autora

Ponad 2000 lat temu w Nazarecie dokonało się wydarzenie, które na zawsze odmieniło losy człowieka. Kilkunastoletniej dziewczynie ukazał się archanioł Gabriel przekazując jej wiadomość: „Nie bój się Maryjo… Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus”. Miejscem zwiastowania był nieduży, kamienny domek – mieszkanie Maryi i jej rodziców. Niewiarygodne, ale w obecnych czasach nie zobaczymy go w Ziemi Świętej, a w Loreto, we Włoszech. W jaki sposób znalazł się na włoskiej ziemi?

W czasach Jezusa ludność Palestyny znajdowała schronienie w grotach wykutych w skałach, do których dobudowywano trzy ściany. Podobna historia była z domem Maryi. Od pierwszych wieków chrześcijanie otaczali go opieką i szacunkiem. Cesarzowa Helena poleciła nawet wznieść nad nim świątynię. W ciągu wieków kościół był wielokrotnie burzony i odbudowywany. Historia Domku urywa się nagle w 1291 r. wraz z najazdem muzułmanów. Kilka lat później domek Maryi „pojawił się” we włoskim Loreto. W ten sposób powstała legenda o cudownym przeniesieniu domku przez święte Anioły.

W ciągu kolejnych lat okazało się, że legenda nie odbiega daleko od prawdy. Prawdopodobnie z obawy przed zniszczeniem mieszkania Maryi, przylegające do groty trzy ściany wywiozła potajemnie i przetransportowała statkiem włoska rodzina nosząca nazwisko Angeli, co w języku włoskim oznacza aniołowie.

Według dalszej części legendy budynek nie trafił bezpośrednio do Loreto. W drodze do Włoch jakiś czas przebywał w Chorwacji. Ponieważ wzgórze, na którym umieszczono mieszkanie porośnięte było gajem wawrzynowym (laureatum) miejsce to nazwano Loreto.

Możemy chyba śmiało stwierdzić, że bez pomocy Opatrzności i aniołów cała akcja nie byłaby możliwa do wykonania.