Uzdrawiający pocałunek papieża Franciszka, złożony na główce małej Gianny w Filadelfii w 2015 r.
Gianna Masciantonio to obecnie 4-letnia dziewczynka mieszkająca w Filadelfii. W 2015 r. zaraz po urodzeniu, była zaledwie kilku miesięcznym dzieckiem, u której lekarze zdiagnozowali histiocytozę – rzadką chorobę układu krwiotwórczego.
Postępująca w szybkim tempie choroba czyniła spustoszenie w jej organizmie. Słabe wyniki badań, a na dodatek wykryty w głowie guz nie dawały nadzieję na przeżycie. W czwartym miesiącu życia lekarze zdecydowali się na skomplikowaną operację. Pomimo udanego zabiegu, lekarze obawiali się, że nie dożyje pierwszych urodzin.
W 2015 r. rodzinną miejscowość Gianny – Filadelfię – odwiedził papież Franciszek w związku z VIII Światowym Spotkaniem Rodzin. Gianna, mająca wówczas roczek, była jedną z wielu dzieci, które Ojciec Święty pobłogosławił w trakcie przejazdu papamobile wzdłuż ulic miasta. Papież Franciszek, nie wiedząc o jej chorobie, ucałował ją kilka centymetrów od zdiagnozowanego guza, po którym, w krótkim czasie wydarzył się cud.
„W tym czasie nie było dla nas żadnej nadziei” – podkreślają rodzice. Gianna pierwsze osiem miesięcy swojego życia spędziła w opiece paliatywnej. Jej rodzina, spodziewając się najgorszego, przygotowywała powoli plany pogrzebowe. „Modliliśmy się o cud, bo to była jedyna nadzieja, którą mieliśmy. Cudem był pocałunek papieża. Bóg pokazał nam, że jest z nami”.
Od tego wydarzenia minęły trzy lata. Gianna Masciantonio przeszła chemioterapię, a guz w jej głowie zniknął. Bliscy dziewczynki twierdzą, że to zasługa wiary i lekarzy ze szpitala dziecięcego w Filadelfii.
„Gdybyś ktoś powiedział mi, kiedy operowałem jej głowę w czwartym miesiącu życia, że będzie biegała, przygotowując się na rozpoczęcie przedszkola, powiedziałbym, że jest wariatem. To po prostu nie mogło się wydarzyć” – powiedział szef neurochirurgii dziecięcej w szpitalu dziecięcym w Filadelfii, dr Phillip Storm.
Historię dziecka media nazwały „cudem na Market Street”, od nazwy ulicy, na której papież Franciszek ucałował główkę Gianny.