Św. Paweł pisał „Wszyscy bowiem zgrzeszyli, i nie ma w nich chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie” (Rz 3, 23-24). Zbawienie jest nam dane za darmo. Bóg, w nieskończonej głębi swojej miłości do nas, oferuje nam odpuszczenie wszystkich grzechów, daje nam możliwość, abyśmy znów stali się sprawiedliwi przed Jego obliczem. I nie żąda niczego w zamian. Chce tylko, abyśmy ten Jego dar przyjęli. Człowiek może dać Bogu pozytywną odpowiedź poprzez wiarę. „Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę” (Rz 3, 28). Jednak ten akt wiary nie może być aktem biernym – musi za sobą pociągnąć właściwe konsekwencje.
„Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia” (Rz 10, 9-10).Wiara ma być przyjęta sercem. Bóg chce, abyśmy mu zaufali, abyśmy wszelką naszą nadzieję pokładali właśnie w Nim. A jednocześnie głosili Jego miłość do ludzi wszystkim narodom.
Skoro dzięki Chrystusowi staliśmy się dziećmi światłości i dziedzicami Boga, to powinniśmy odrzucić to, co nie przystoi tej godności. Wszelki grzech, każde złe postępowanie, są zaprzeczeniem naszego nowego życia jako ludzi sprawiedliwych. Dlatego właśnie nasze uczynki powinny być dobre – właśnie jako skutek zbawienia, zgodnie z tym, co pisał autor listu św. Jakuba: „Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie”. Wiara musi przejawiać się w uczynkach. A więc nie tylko przyjęta sercem i głoszona ustami, ale właśnie realizująca się w konkretnych czynach.