Ku czci Matki Bożej Różańcowej

7 października, Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz przewodniczył uroczystościom ustanowienia Sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej w Lublinie. Znajduje się tam cudowny obraz Maryi pochodzący ze wschodnich kresów dawnej Rzeczypospolitej

Po odczytaniu dekretu Metropolity Lubelskiego przez kanclerza kurii, ks. abp Stanisław Budzik wręczył dokument kustoszowi sanktuarium.

W homilii bp Nitkiewicz mówił o historii i rozwoju modlitwy różańcowej oraz o dziejach obrazu Matki Bożej Latyczowskiej.

– Często ulegamy iluzji, że jesteśmy samowystarczalni, że wiemy wszystko najlepiej i sami sobie poradzimy. Takie właśnie przekonanie charakteryzujące współczesnego człowieka, który jest beneficjentem postępu technicznego i dobrobytu, osłabia życie religijne, w tym również kult świętych. Jednak tak jak w rodzinie matka pełni wyjątkową rolę, podobnie w przestrzeni wiary potrzebujemy  Maryi – powiedział kaznodzieja.

Ordynariusz Sandomierski zwrócił także uwagę na potrzebę dochowania wierności Chrystusowi i Jego Matce.

– Znawcy historii mówią, że gdziekolwiek pojawiał się obraz Matki Bożej Latyczowskiej, następowało ożywienie religijne. Nie chodzi tylko o pobożność, ale o przemianę serc, wyrażaną w postawie wobec Boga i świata, wobec drugiego człowieka. Maryja uczyła apostołów i tych, którzy od nich przyjęli Ewangelię i chrzest. Uczyła posłuszeństwa Bogu, zgodnie ze słowami Modlitwy Pańskiej: „Bądź wola Twoja, jako w Niebie, tak i na Ziemi”. To wsłuchiwanie się w Słowo Boże, przyjęcie go i kierowanie się nim, zaowocowało na przestrzeni dwóch tysiącleci chrześcijaństwa rozkwitem człowieczeństwa w niezliczonych rzeszach osób, a jednocześnie uniwersalnymi wartościami. Wywarło wpływ na ludzką myśl, prawo, literaturę, na rozwój szkolnictwa, architekturę, sztukę. Widać to doskonale w Lublinie – mieście bogatym dziedzictwem wiary i wyróżnionym przez Boga obecnością katolickiego uniwersytetu.

Jakże nieuzasadnione są nasze kompleksy wobec współczesnych trendów gloryfikujących libertynizm i laickość. Czy nie przesadzamy ze ściszeniem głosu i samocenzurą ? Inni nie mają takich problemów kiedy uderzają w to, co dla nas najświętsze i żywotne.

Uważajmy na ideologów promujących nową, oderwaną od Boga antropologię. Nie wierzmy w ich demokratyczne podejście, kiedy pokazują się z duchownymi lub przyznają chrześcijaństwu i Kościołowi jakieś ograniczone zasługi. Mamy tutaj do czynienia z socjotechniką, ukierunkowaną na odcinanie chrześcijańskich korzeni.

Dlatego ojciec św. Franciszek przestrzega przed ideologiczną kolonizacją, która prowadzi do apostazji. Wzywa do przezwyciężenia obsesji bycia takimi jak inni.

My Polacy mamy w tej dziedzinie smutne doświadczenia o których pisał Juliusz Słowacki: „Polsko ! Lecz ciebie błyskotkami łudzą ! Pawiem narodów byłaś i papugą; A teraz jesteś służebnicą cudzą” (Grób Agamemnona).

Wyzwólmy się z tej obsesji. Podnieśmy głowy, jak zwycięzcy spod Lepanto i Wiednia. Chociaż w historii zdarzały się błędy, jako chrześcijanie i katolicy mamy się czym szczycić – powiedział bp Nitkiewicz.

W drodze powrotnej do Sandomierza, Biskup Sandomierski spotkał się ze społecznością wsi Stawce, należącej do parafii Aleksandrówka. Po przywitaniu przez wiernych i proboszcza ks. Józefa Kruka, Bp Nitkiewicz pogratulował wiernym jubileuszu 600-lecia powstania wsi oraz 20-lecia świątyni, w której w każdą niedzielę i święta odprawiane są Msze święte.

PODZIEL SIĘ
Red.
Redakcja Diecezji Sandomierskiej w Internecie
Email: wiadomosci.diecezja@gmail.com