Diakon Mateusz Niemiec zakończył swoją misję na ziemi. „Nie można powiedzieć, że ona została przerwana, wypełnił ją najlepiej jak potrafił”. Mateusz odszedł do Pana w wyjątkowym dniu, w pierwszy czwartek miesiąca. W dzień kapłański, kiedy w sposób szczególny modlimy się o nowe powołania kapłańskie i za kapłanów. Przed wypadkiem zdążył zaprosić na swoje prymicje wiele osób. W czasie pogrzebu bardzo wymownym symbolem był wieniec wokół trumny. Taki sam, w jakim prowadzi się neoprezbitera na jego pierwszą Eucharystię w rodzinnej parafii. Zgromadził nas wraz z sobą na tej wyjątkowej, ale ostatniej Mszy w której uczestniczył tu na ziemi.