Piękno na usługach dobra

„Piękno w służbie prawdy i dobra” – tak można by podsumować całość wydarzenia kulturalnego, jakim była prezentacja spektaklu „Dobry łotr”. Bo dobro jest prawdą, a jeśli jej narzędziem stanie się piękno, to sztuka ma niezwykłą moc poruszenia umysłu i serca człowieka.

I to udało się młodym aktorom, uczniom Szkoły Podstawowej i Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Zawichoście, którzy chcieli językiem teatru powiedzieć o wartościach uniwersalnych, wskazując konkretnie na ich bijące źródło w ewangelicznym przykładzie przebaczenia z krzyża, które ma porywającą siłę formacji postaw współczesnych ludzi.

Na ogólne wrażenie piękna spektaklu złożyło się wiele elementów: świetna gra aktorska i kapitalna pantomima, będąca twórczą ilustracją aktorsko-muzycznego nagrania tekstu biblijnego. Jeśli do tego dodamy plastykę ciekawej scenografii oraz kostiumów na tle nastrojowej muzyki i gry świateł, to otrzymamy niezapomniane doświadczenie estetyczne. I to poruszenie emocji sprawiło, że przesłanie sztuki docierało do wnętrza człowieka, wzbudzając w nim głęboką refleksję.

Warto robić

Warto włożyć ogromny wysiłek w przygotowanie sztuki, z której wynika ważne dla życia przesłanie. A to zawiera scenariusz „Dobrego łotra” Marcina Kobierskiego. Choćby w przypadku losów tytułowego bohatera – złodzieja, któremu pani Maria wzorem Chrystusa wybaczyła napad rabunkowy na dom. Tak otrzymane przebaczenie było szansą, by się zmienić. Ale i inni bohaterowie, na przykład antykwariusz, mają nam wiele do powiedzenia o sztuce mądrego podejścia do świata i ludzi.

Role, których nie trzeba zdejmować

Zwykle po szkolnym spektaklu reżyserujący nauczyciel ściąga rolę z uczniów, mówiąc, że „już nie jesteś Judaszem, Piłatem czy też Apostołem Piotrem lub Cyrenejczykiem, lecz Pawłem Nowakowskim”. Ponieważ to przedstawienie miało dwa przeplatające się wymiary: świat współczesny i biblijny, więc warto, żeby role ewangeliczne dłużej pozostały. Dlaczego? Ponieważ człowiek to istota skomplikowana i każdy z nas ma coś z Judasza i Piłata, zapierającego się świętego Piotra i liczącego na miłosierdzie dobrego łotra. Ta konfrontacja okazuje się konieczna i poznawcza.

Choć dążymy do postaw jednoznacznych – i na tym polega nasz rozwój – jednakże doświadczamy w sobie różnych rozdarć. Niekiedy bywa, że środowisko znosi nas w kierunku nieprawości. Ulegamy tym wpływom dlatego, że jesteśmy słabi… Przecież nikt z nas nie chce w sposób świadomy być złym człowiekiem, stąd podejmujemy wysiłek w kierunku dobra. Wielką pomocą jest tu pozytywny przykład. Możemy go znaleźć w rodzinie i wśród przyjaciół, na kartach ksiąg i na deskach teatru. Idziemy za wzorcami, które nam imponują – podobają się nie tylko w sferze intelektualnej, ale i egzystencjalnej. Dlatego „Dobry łotr” to nie tylko spektakl, lecz i egzystencjalne doświadczenie tego, co dzieje się w człowieku.

Ksiądz Biskup Wacław Świerzawski powiedział kiedyś, że Jezus zstępując na świat przyniósł niebo, wprowadził je do naszego wnętrza. Warto podjąć wysiłek, by odkryć dobro w sobie (i innych) i nim się uradować. Bo blask jego piękna ma moc pociągnąć nas w głąb i wzwyż.

Alicja Rutkowska CHR
wraz z opiekunkami spektaklu: p. Małgorzata Czajkowską i p. Danuta Kinal

PODZIEL SIĘ
Red.
Redakcja Diecezji Sandomierskiej w Internecie
Email: wiadomosci.diecezja@gmail.com