W dniach 29 listopada – 1 grudnia w murach Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu odbyły się rekolekcje dla młodych mężczyzn pod hasłem: „Przekroczyć siebie, czyli zawsze jest dobry czas, żeby wrócić”. Spotkanie zgromadziło 42 uczestników, którzy przez trzy dni rozważali przypowieść o synu marnotrawnym, odkrywając na nowo swoją relację z Bogiem.
– Ta dobrze znana historia jest w istocie bardzo osobista i uniwersalna. Przemawia do każdego z nas, bo każdy, w pewnym momencie życia, może odnaleźć się w postaci syna marnotrawnego – powiedział ks. Michał Powęska, rektor seminarium. – Rekolekcje były nie tylko czasem skupienia, ale też okazją do wewnętrznej przemiany. Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, w której młodzi ludzie mogli poczuć się zaproszeni przez Boga, aby wrócić do Niego bez względu na to, jak daleko się od Niego oddalili – dodał.
Rektor zaznaczył również, że ważnym elementem spotkania była wspólnota, która pomogła uczestnikom poczuć się akceptowanymi i zrozumianymi. – To nie były tylko rekolekcje indywidualnej refleksji, ale także doświadczenie Kościoła – wspólnoty braci, którzy wspierają się w powrocie do Ojca.
Uczestnicy podkreślali, że trzydniowe spotkanie było dla nich czasem oderwania się od codziennego pędu. – To była wyjątkowa okazja, żeby spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy i przemyśleć, co naprawdę jest ważne – mówili. Wielu z nich zaznaczało, że rekolekcje pomogły im nabrać odwagi, by skonfrontować się z własnymi słabościami i podjąć konkretne kroki w kierunku zmian.