SOBOTA XXVIII TYGODNIA ZWYKŁEGO, ROK I

Foto. Fotolia/Gstudio Group

EWANGELIA  (Łk 12, 8-12)

Duch Święty czuwa nad uczniami Jezusa

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

«Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych.
Każdemu, kto mówi jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie przebaczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie przebaczone. Kiedy was ciągnąć będą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co mówić należy».

Oto słowo Pańskie.

Mówi się tu o nieprzebaczalnym grzechu, który jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Mateusz i Marek mówią o tym grzechu zaraz po tym, gdy uczeni w Piśmie i faryzeusze zarzucili Jezusowi dokonanie cudu uzdrowienia przy pomocy księcia demonów (Mt 12,31-32; Mk 3,28-29). Ludzie ci działanie łaski i mocy Bożej nazywali dziełem szatana. Musimy pamiętać o tym, że Jezus mówił o Duchu Świętym w pojęciu żydowskim, a nie chrześcijańskim, o którym wtedy nikt nie wiedział. W pojęciu żydowskim Duch Boży posiadał dwie wielkie funkcje. Przez swego Ducha Bóg przekazywał prawdę ludziom, działanie ducha w umyśle i sercu człowieka dopomagało mu w rozpoznawaniu i uchwyceniu Bożej prawdy. Dlaczego jest to grzechem niewybaczalnym? Ponieważ w takiej sytuacji przebaczenie jest rzeczą niemożliwą. Jeżeli człowiek nie uświadamia sobie, że grzeszy, jeżeli nie przemawia przez niego dobroć, to nie może on pokutować. Bóg nie odwrócił się od niego, lecz odwrotnie, to on odwrócił się od Boga. Oznacza to, że tego nieprzebaczalnego grzechu nie może popełnić ten, kto obawia się, iż już się go dopuścił. Po popełnieniu tego grzechu człowiek jest martwy wobec Boga, jego sumienie nie ma żadnego odczucia grzechu.