Słowa Ewangelii według świętego Marka.
Przyszli do Jezusa saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: „Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: «Jeśli umrze czyjś brat i pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka, niech jego brat weźmie ją za żonę i wzbudzi potomstwo swemu bratu». Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umierając, nie zostawił potomstwa. Drugi ją wziął i też umarł bez potomstwa, tak samo trzeci. I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę”. Jezus im rzekł: „Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej ? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie. Co zaś dotyczy umarłych, że zmartwychwstaną, czyż nie czytaliście w księdze Mojżesza, tam gdzie mowa o krzaku, jak Bóg powiedział do Mojżesza: «Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba». Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie”.
Komentarz
Sprawy duchowe nie zawsze da się zrozumieć używając kategorii i porównań wywodzących się z relacji ludzkich i opartych na racjonalnych przesłankach. Cechą nas ludzi jest niestety to, że na pytania dotyczące duszy, chcielibyśmy uzyskać natychmiastową odpowiedź. Nie wszystko jednak jest nam tak od razu dane. Pedagogia Boża uczy nas cierpliwości i pokory. Bywa tak, że potrzebujemy dłuższego czasu. Wielu godzin, dni, a nawet lat spędzonych na cierpliwej modlitwie i na czekaniu, aby znaleźć odpowiedź na dręczące nas pytania i otrzymać wskazówkę, która nas ukierunkuje na przyszłość. Jeśli będziemy musieli na coś zaczekać, to nie popadajmy zbyt łatwo w zniechęcenie. Bóg nie da nam zaginąć, nawet jeśli nam wydaje się, że kroczymy wąską ścieżką i to po omacku. On na pewno zainterweniuje w odpowiedniej chwili. Potrzeba tylko zaufania i wiary w to, że Niebieski Ojciec jest przy nas.