Podczas środowej audiencji generalnej Papież Franciszek spotkał się z wyjątkowymi gośćmi z północnych Włoch. Thomas Burger, Thomas Mohr i Walter Mair przybyli do Rzymu po 50 dniach drogi w towarzystwie trzech lam: Buffon, Shaquiri i Tiento, aby spotkać się z Ojcem Świętym i wręczyć mu prezenty.
Walter Mair, hodowca lam i wełny alpakowej, Thomas Mohr, kierownik firmy i Thomas Burger, prawnik z Monachium wyruszyli w drogę do Rzymu z Renon, małego miasteczka położonego w północnych Włoszech. Od 20 lutego do 10 kwietnia pokonali 670 km, idąc po starożytnej drodze Via Romea Germanica.
W trakcie 50-dniowej drogi trzem pielgrzymom towarzyszyły trzy lamy o szczególnych nazwach. Dwie z nich noszą imiona od znanych piłkarzy: Buffon i Shaquiri. Trzecia z nich nazywa się Tiento.
„To była bardzo trudna droga, podczas której walczyliśmy z deszczem, śniegiem i mrozem” – powiedział jeden z trzech pielgrzymów do dziennikarza gazety La Repubblica. „Męcząca podróż, ale było warto. Odwiedziliśmy wspaniałe miejsca i poznaliśmy fantastycznych ludzi”.
Szóstka wyjątkowych gości dotarła do Rzymu we wtorek 10 kwietnia, wzbudzając zainteresowanie wśród Rzymian i turystów. Papież Franciszek spotkał się z nimi następnego dnia na koniec przejazdu papamobile po Placu św. Piotra. Po przywitaniu i krótkiej rozmowie pielgrzymi wręczyli Papieżowi piuskę oraz białe skarpety z prawdziwej wełny alpakowej.