WSPOMNIENIE ŚW. JANA MARII VIANNEYA, KAPŁANA

Foto. Fotolia/Gstudio Group

EWANGELIA  (Mt 13,54-58)

Jezus nieprzyjęty w Nazarecie

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Jezus, przyszedłszy do swego rodzinnego miasta, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali:
„Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc ma to wszystko?” I powątpiewali o Nim.
A Jezus rzekł do nich: „Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony”. I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.

Oto słowo Pańskie.

Pierwszy piątek miesiąca sierpnia w tym roku przypada we wspomnienie patrona proboszczów, a więc kapłanów – św. Jana Vianneya. To on rozmodlony przed Tabernakulum dawał świętość (sacerdos) zimnym sercom mieszkańców francuskiego Ars. Najświętsze Serce Jezusa to Eucharystia – o czym przekonują nas Eucharystyczne Cuda z Sokółki czy Legnicy. Inny święty – tak nam bliski Jan Paweł II – kapłan i papież w 2000 r. pisał: „Eucharystia jest nieskończonym darem miłości: pod postaciami chleba i wina rozpoznajemy i adorujemy jedyną i doskonałą ofiarę Chrystusa, złożoną za zbawienia nasze i całej ludzkości” (Statio orbis na zakończenie Kongresu Eucharystycznego).  Dołącz do sierpniowej adoracji Jezusa i Jego Matki… w trzeźwości na pielgrzymkowym szlaku…