Wypędzenie złych duchów

Foto. Fotolia/Gstudio Group

EWANGELIA (Mt 8,28-34)

Wypędzenie złych duchów

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wybiegli Mu naprzeciw dwaj opętani, którzy wyszli z grobów, bardzo dzicy, tak że nikt nie mógł przejść tą drogą. Zaczęli krzyczeć: „Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?”
A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy prosiły Go: „Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń”. Rzekł do nich: „Idźcie”. Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w falach.
Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby odszedł z ich granic.

Oto słowo Pańskie.

KOMENTARZ
Spotkanie z Jezusem przynosi zmiany. Każdy, kto pragnie spotkać Go, musi mieć świadomość, że już nigdy nie będzie tak samo. To spotkanie Światła z ciemnością, Dobra ze złem. Wtedy nawet złe duchy się poddają, bo wiedzą, że On jest Synem Bożym. Jednak zależy od mnie, czy ja naprawdę chcę spotkać Jezusa, czy też będę uciekał przed Nim, jak pasterze z dzisiejszej Ewangelii. Albo każę Mu odejść z „granic mojego życia”.
Dlaczego taki lęk i obawy wzbudza obecność Boga w moim życiu? Ponieważ Jezus zwyciężył zło. Ciemność ustąpiła Światłości. Śmierć grzechu została pokonana przez Życie.
Jezus ma moc przemienić również moje życie. On niczego nie popsuje, ale wszystko naprawi. Wyprowadzi mnie na wolność i otworzy przede mną nowe horyzonty. Muszę jednak pamiętać, że Bóg niczego nie uczyni na siłę. On z delikatnością i miłością będzie mnie szukał, wołając jak niegdyś w ogrodzie rajskim: Adamie! Gdzie jesteś? Nie chowaj się przede mną!
Panie mój, daj mi odwagę spotkania z Tobą…