Z Buenos Aires do Rzymu w książce „Franciszek, amerykański papież”

„Mamy papieża, który opiekuje się biednymi i nie ogranicza się do protokołu” – powiedział kard. Gualtiero Bassetti, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch, prezentując w Mediolanie najnowszą książkę „Francesco, il papa americano” („Franciszek, amerykański papież”) napisaną przez Silvinę Pérez i Lucettę Scaraffia. Autorzy książki na ponad 140 stronach przedstawili biografię papieża, pierwsze pięć lat pontyfikatu i zamieścili osobisty dodatek Franciszka o historii powołania.

„Papież Franciszek jest pierwszym amerykańskim papieżem w historii Kościoła i pierwszym, który wybierał imię św. Franciszka”. Te dwa elementy – zdaniem autorów książki – otwierają horyzont, w którym znajdują wyjaśnienie słowa i gesty pierwszych pięciu lat jego pontyfikatu.

Korzenie Franciszka w Argentynie

„Papież Franciszek nie improwizuje. Ma korzenie w księdzu Jorge Mario Bergoglio, jezuicie, biskupie, a wreszcie kardynale Buenos Aires. Musimy spojrzeć na to argentyńskie miasto, aby w pełni zrozumieć jego uwagę, od samego początku, na biednych, naleganie na „miłosierdzie”, wybór pierwszych podróży, rezydencję w domu świętej Marty” – w ten sposób Silvina Pérez, włosko-argentyńska dziennikarka „L’Osservatore Romano”, próbuje pomóc czytelnikom zrozumieć postawę papieża.

Lata kryzysu i biedy

W latach wielkiego kryzysu politycznego, społecznego i gospodarczego, szczególnie na początku roku 2000, który doprowadził do ogromnej biedy, arcybiskup Bergoglio wspominany jest jako człowiek bliski swoich wiernych.
Jego wizyty w najuboższych dzielnicach – „wille nędzy” – w których szukał Jezusa w ubogich, odcisnęły piętno na jego duszpasterstwie.
Zepchnięci na margines Buenos Aires
Zdaniem Silviny Pérez to właśnie w „zapomnianych obszarach Buenos Aires, arcybiskup Bergoglio ukształtował swoje duszpasterstwo miłosierdzia”. Dokument z Aparecidy Piątej Ogólnej Konferencji Episkopatów Ameryki Łacińskiej i Południowej wyjaśnia ideę Kościoła, wielokrotnie definiowaną przez papieża jako „szpitala polowego”. Według autorki dokument z Aparecidy jest „swego rodzaju manifestem idei przyszłego papieża: prymat łaski, miłosierdzia, odwagi apostolskiej, wizji Kościoła, który nie reguluje wiary, ale ułatwia i oferuje ją wszystkim”.

Franciszek, papież misyjny

„Musiałem wybrać słowo, aby podsumować papieża Bergoglio. Powiedziałbym tylko, że Papież jest »misjonarzem«, który ma tylko jeden zamiar: zanosić Jezusa” – napisał prof. Giovanni Maria Vian, dyrektor „L’Osservatore Romano”. Sam wspomina, że powiedział te słowa 9 marca 2013 r., kiedy kardynałowie zgromadzeni na konklawe opisywali przyszłego papieża.

Papież Franciszek to „człowiek, który pomaga Kościołowi »wyjść«; wyjść, aby głosić Ewangelię. Najprawdopodobniej jest on także człowiekiem, który – podobnie jak św. Jan Paweł II pomógł zburzyć mur między Wschodem a Zachodem – może przyczynić się do zniesienia barier między Północą a Południem świata” – podsumowuje dyrektor watykańskiej gazety.