– To był wspaniały czas modlitwy. Nie mam słów, aby opisać wieczór uwielbienia. Byliśmy razem, skupieni, rozmodleni, napełnieni mocą obecności Chrystusa. Ten czas pozostanie w mojej pamięci – mówił Paweł z Ostrowca Świętokrzyskiego.
Popołudnie i wieczór drugiego dnia jubileuszowego spotkania młodzi spędzili w Zawichoście. W przyklasztornych ogrodach organizatorzy zapewnili moc atrakcji, ale także nie zabrakło chwil modlitwy i czasu na budowanie wspólnoty.
Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia. Z młodymi modlił się bp Krzysztof Nitkiewicz.
Następnie ruszył krąg radości prowadzony przez wodzirejów z Oazy i KSM-u. Zawichost aż zatrząsł się od entuzjazmu młodych, którzy bez znaku zmęczenia śpiewali, bawili się i tańczyli.
Wszystkich zaskoczył pełen dynamizmu koncert zespołu „Wyrwani z niewoli”, którzy swój występ muzyczny przeplatali osobistym świadectwem.
Przez całe popołudnie w kościele parafialnym młodzi mogli skorzystać z sakramentu pokuty oraz działała „Mobilna poradnia dla młodzieży”, w której młodzi mogli porozmawiać o swoich życiowych rozterkach, a także o rozwiązywaniu niełatwych codziennych problemów.
W wieczorny klimat modlitwy, świadectwa i uwielbienia Boga wprowadził zespół „NiemaGotu”, który także poprowadził Wieczór uwielbienia. Po kilku utworach na scenę wniesiono monstrancję z Najświętszym Sakramentem, przed którym młodzi obejmowali modlitwą siebie samych, swoich bliskich i tych, którzy pogubili drogi życia.
– Był to wspaniały czas modlitwy. Przejął mnie klimat tego wieczoru. Po raz pierwszy widziałem tylu młodych ludzi na modlitwie. To daje do myślenia i zachęca do solidnej codziennej modlitwy – podkreślał Krzysztof ze Stalowej Woli.
Czas adoracji zakończyło błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, którego udzielił modlący się wraz z młodymi bp Nitkiewicz. Zgromadzeni młodzi nie chcieli tak szybko kończyć wspaniałego wieczoru. Zachęceni owacjami tłumu młodych i ich zabawą rozpoczęli drugą cześć koncertu. Za wspaniały koncert oraz wspólną modlitwę bp Nitkiewicz podziękował zespołowi niezwykłym prezentem „słodkim Oskarem”, który stanowiła duża porcja waty cukrowej. Wspólne wieczorne spotkanie zakończył Apel Jasnogórski.