„Placuit Deo” – nowy list Kongregacji Nauki Wiary

„Placuit Deo” jest dokumentem Kongregacji Nauki Wiary, który „pragnie wyjaśnić, w linii Dominus Iesus, czym jest chrześcijańskie zbawienie”, aby „walczyć z dwoma redukcjonizmami: neopelagianizmem i neognostycyzmem, które przypominają stare herezje lub je odtwarzają”. W ten sposób abp Luis Ladaria Ferrer, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, określił list „Placuit Deo do biskupów Kościoła katolickiego nt. niektórych aspektów zbawienia chrześcijańskiego”. Dokument złożony z 6 rozdziałów i 15 punktów został zatwierdzony przez Franciszka 22 lutego i ogłoszony w Watykanie 1 marca 2018 r.

List „Placuit Deo” (Spodobało się Bogu) stawia sobie za zadanie pogłębienie nauczania Kościoła o zbawieniu, dokonanym przez Chrystusa, który jest „jedynym Zbawicielem wszystkich ludzi i całej ludzkości”.

Autorzy przesłania zwracają uwagę zwłaszcza na dwie tendencje, rozpowszechnione w dzisiejszym świecie: „indywidualizm skupiony na podmiocie autonomicznym” oraz „zbawienie czysto wewnętrzne”.

W pierwszym przypadku chodzi o próbę „postrzegania człowieka jako bytu, którego urzeczywistnienie zależy jedynie od jego własnych sił”. W tej wizji „postać Chrystusa bardziej jest wzorcem, który inspiruje do wielkodusznych działań niż Tym, który przemienia kondycję ludzką, wcielając nas w nowe istnienie z Ojcem i z samymi sobą przez Ducha Świętego”.

Drugi pogląd skłania do przekonania, że wystarczy rozwinąć naszą relację z Bogiem na poziomie intensywnych uczuć bez podejmowania i wchodzenia w relację z innymi i stworzonym przez Boga światem.

Zgodnie z myślą papieża Franciszka, pierwszą z tych tendencji dokument nazywa neopelagianizmem, drugą – neognostycyzmem i obie papież traktuje jako „odchylenia, zbliżające nas do tych dwóch starożytnych herezji”. Ostrzega, że również dzisiaj stanowią one niebezpieczeństwo dla wiary, mimo iż czasy i okoliczności są całkowicie odmienne.

W dalszej części dokumentu autorzy zadają retoryczne pytania: „Jak mógłby Chrystus pośredniczyć w Przymierzu całej rodziny ludzkiej, gdyby człowiek był jednostką odizolowaną, która realizuje się sama za pomocą własnych sił, jak to proponuje neopelagianizm? W jaki sposób mogłoby dotrzeć do nas zbawienie dzięki Wcieleniu Jezusa, Jego życia, śmierci i zmartwychwstania w Jego prawdziwym Ciele, gdyby chodziło jedynie o uwolnienie wnętrza człowieka z ograniczeń jego ciała i od materii, w myśl wizji neognostyckiej?”

W obliczu tych tendencji nowy dokument podkreśla, że „zbawienie polega na naszej jedności z Chrystusem, który przez swe Wcielenie, życie, śmierć i zmartwychwstanie stworzył nowy porządek więzi z Ojcem i między ludźmi oraz wprowadził nas w ten porządek dzięki darowi swego Ducha, abyśmy mogli zjednoczyć się z Ojcem jako dzieci w Synu i stać się jednym tylko ciałem w pierworodnym pośród wielu braci”.