Sandomierz barwą malowany

Wernisaż wystawy malarskiej Juria Sulimowa w miejskim Ratuszu.

Foto. Ks. Tomasz Lis

Wystawa malarza jest podsumowaniem jego 25 letniej pracy artystycznej związanej z Sandomierzem.

– Sandomierz to miasto, które oglądam, przemierzam i maluję od ćwierćwiecza. Zmieniało się ono, tak jak i moje malarstwo. Każdy rok przynosi inną barwę, kompozycję, inną tematykę. Mogę powiedzieć, że ciągle szukam czegoś niezwykłego w tym mieście i ciągle to znajduję – podkreśla Jurii Sulimow.

W głównej sali obrad miejskiego Ratusza zorganizowano wystawę prac artysty. Stanowi ją osiem obrazów, sześć pejzaży i dwa portrety.

– To miasto chyba nigdy nie przestanie zaskakiwać pięknym pejzażem, czy to piękna panorama z drugiego brzegu Wisły, czy od strony Gór Pieprzowych, czy też odkryty ostatnio przeze mnie Sandomierz zimą. Rzadko podejmuję tę samą perspektywę, a jeśli jest podobna, to zawsze różni się barwą pory roku czy też tonalnością braw – dodaje malarz.

Podczas wernisażu artysta mówił o swoim dorobku, o seriach obrazów które ostatnio powstawały oraz o malarstwie jako sztuce poprzez którą mówią oczy i serce artysty.

– Często można przechodzić przez jakiś zaułek miasta i nic tam nie widzieć, aż przychodzi ten dzień, kiedy odkrywam w nim niezwykłe piękno i barwę – mówił J. Sulimow.

Wystawie towarzyszyła prezentacja albumu, który pokazuje szerszy dorobek artysty związany z malowaniem Sandomierza. Album został wydany przez Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnię w Sandomierzu.

– Dla mnie w obrazach Sulimowa przedstawiających Sandomierz zaklęty jest geniusz loci owego tajemniczego miasta. U żadnych innych artystów go nie dostrzegłem, a pewnie dlatego, że inni malarze przyjeżdżali i odjeżdżali, on – mimo że zwiedził spory kęs Europy, duchem nigdy Sandomierza nie opuszczał, zaś ciałem zawsze tutaj  powracał – mówił Andrzej Sarwa.

Na wernisażu obecny był bp Krzysztof Nitkiewicz. Odpowiadając na pytanie dlaczego Diecezja Sandomierska wspiera działalność artystyczną Juria Sulimowa, bp Nitkiewicz powiedział, że Kościół był zawsze mecenasem sztuki, która jest drogą do Boga. Dlatego Diecezja Sandomierska nie szczędzi również środków na odnowę zabytków oraz na utrzymanie renomowanego muzeum w Sandomierzu.

– Doświadczenie uczy, że musimy liczyć niemal wyłącznie na siebie. Pomimo tego, będziemy dalej kontynuowali nasz mecenat w dziedzinie kultury – powiedział biskup.

Wernisaż zakończył się osobistymi spotkaniami przybyłych gości z sandomierskim artystą. Wystawę można oglądać w sali obrad miejskiego Ratusza.