Niezwykła historia zdjęcia, które obiegło świat

Zdjęcie: Carlos Yap

Wystarczyło kilka godzin, aby zdjęcie z młodym człowiekiem na wózku inwalidzkim, którego błogosławi papież w tłumie witających go osób, obiegło cały świat. Słynna już na całym świecie fotografia zostało zrobiona 23 stycznia, gdy Ojciec Święty jechał ulicami miasta z lotniska do budynku nuncjatury apostolskiej.

Zdjęcie, które przedstawia 17-letniego Lucasa Henriqueza podnoszonego w górę przez jego trzech przyjaciół, aby mógł zobaczyć papieża, zostało zrobione przypadkowo przez Carlosa Yapa, fotografa ślubnego.

Autor zdjęcia przyznał, że gdy umieszczał je na swoim koncie na Instagramie, nie spodziewał się, że wywoła tak ogromne zainteresowanie wśród ludzi. Dodał, że w trakcie robienia zdjęcia był skupiony na uchwyceniu szybko przejeżdżającego papamobie niż na niepełnosprawnym chłopcu.

Gdy po chwili obejrzał zrobione zdjęcie, spostrzegł, że zarówno papież, jak i chłopiec są ubrani na biało, wyróżniając się w ten sposób pośród tłumu. Dlatego postanowił opublikować zdjęcie w wersji czarno-białej, aby – jak tłumaczy – „bardziej były widoczne emocje”.

Widoczny na fotografii Lucas jest sparaliżowany: nie może chodzić i mówić. Komunikuje się za pomocą smartfona. Pomimo tych przeszkód – jak mówi jego matka, Miliva Olmedo – chłopiec jest zawsze uśmiechnięty, a ponadto uzdolniony muzycznie – gra na organach jedną ręką.

Źródło: KAI